Reklama
  • Wtorek, 10 stycznia (11:00)

    Makijaż brwi

Masz w zwyczaju często sięgać po pęsetę? Czas ją schować! Znowu modne są naturalne, gęste brwi. Dozwolone są jedynie subtelne poprawki! Oto 3 żelazne zasady malowania brwi.

Reklama

1 Przestań skubać!

Czas zapuścić brwi. Cienkie „kijanki” dawno wyszły z mody. Dlatego schowaj pęsetę i uzbrój się w cierpliwość. W dwa miesiące włoski powinny odrosnąć. W tym czasie możesz sięgnąć po odżywki, które stymulują ich wzrost. Oceń ich kształt. Niemodne jest jedynie zbytnie skupienie włosków nad nosem. Jeśli chcesz, możesz poprosić o pomoc kosmetyczkę, która nada brwiom nową, modną formę.

2 Nie przesadzaj z henną.

Zbyt mocno ufarbowane brwi wyglądają sztucznie. W tym sezonie stawiamy na naturalność. Jeśli masz jasne włoski, możesz je przyciemnić, ale uważaj, aby nie wyjść poza ich obszar i nie stworzyć zbyt mocnego łuku.

3 Dobierz odpowiedni kolor.

Cienie, kredki i żele do brwi to kosmetyki, które w swojej ofercie mają wszystkie większe marki makijażowe. Dlatego wybór odpowiedniego odcienia nie sprawi ci dużego problemu. Powinien być jak najbardziej zbliżony do koloru twoich brwi – nie chodzi o to, żeby je przyciemnić, ale optycznie zagęścić, uzupełniając ewentualne ubytki.

Ważna jest technika malowania: wykonuj krótkie ruchy między włoskami. Rysując takie kreseczki, nadasz brwiom bardziej naturalny wygląd. Wosk może przydać się do okiełznania bardzo gęstych włosków.

Show

Zobacz również

  • Ożyw bladą cerę różem

    Ten kosmetyk możesz nakładać na policzki, brodę, czubek nosa, nawet powieki. Dzięki niemu będziesz wyglądała na wypoczętą. Pamiętaj jednak o kilku zasadach. Po pierwsze: mniej znaczy więcej. Już... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.