Reklama
  • Piątek, 1 lipca 2016 (13:05)

    Korektor do zadań specjalnych

Działa niczym magiczna różdżka i zdaje egzamin zawsze, gdy mamy na twarzy... coś do ukrycia. Trzeba tylko wiedzieć, na co zwrócić uwagę podczas wyboru i nakładania tego kosmetyku.

Reklama

Dobieramy idealny kosmetyk

Korektory w tubce są lekkie i kremowe – najlepsze do maskowania cieni pod oczami. Te w pędzelku dobrze kryją większe obszary skóry, np. podkówki. Zwykle mają pigmenty odbijające światło, idealnie maskują zmęczenie.

Kompakty są uniwersalne, służą do ukrywania wszystkich niedoskonałości. Nakładaj je pędzelkiem lub palcem. Najpraktyczniejsze są gotowe palety korektorów kompaktowych – w kilku odcieniach beżu lub w kilku kolorach. Możesz je ze sobą dowolnie mieszać, tak aby powstał odcień najbardziej pasujący do karnacji.

Kredki, sztyfty służą do kamuflowania pryszczy, krostek, pojedynczych pajączków. Są suche i twarde, więc nakładane na większe partie będą zbierać się i kruszyć.

Odkrywamy tajemnice wizażystów

Trik na ukrycie bruzd. Użyj korektora o ton jaśniejszego od karnacji. Muśnij nim delikatnie skórę powyżej linii bruzd nosowo-wargowych. Nie wklepuj korektora w środek bruzdy – to tylko ją pogłębi.

Sposób na zmysłowe usta. Żółtym korektorem obrysuj górny kontur ust i dobrze rozetrzyj palcem – wargi wydadzą się pełniejsze. Odrobinę nałóż też poniżej załamania kącików – to optycznie podniesie usta.

Młodsza w kilka chwil

Korektor nakładaj na podkład. Dopiero po nałożeniu fluidu będziesz mogła bowiem ocenić, co jeszcze wymaga „schowania” pod warstwą korektora. Niezależnie od tego, w jakiej formie będzie korektor, należy go nanosić zawsze punktowo i oszczędnie. Najwygodniej zrobić to pędzelkiem lub patyczkiem higienicznym.

Zamaskuj tylko zaczerwienienie dookoła krostki – jeśli rozsmarujesz korektor „szerzej”, zmiana będzie jesz- cze bardziej widoczna. Na koniec ruchem ugniatającym przypudruj ślad korektora. Taka technika utrwali go na wiele godzin i zlikwiduje granice między „łatką”, a resztą skóry.

Bez śladów zmęczenia

Do ukrycia cieni pod oczami użyj korektora o ton ciemniejszego od karnacji. Zbyt jasny wydobywa bowiem szarość z zasinionych miejsc. Ciemniejsze korektory mają poza tym większe zdolności krycia. Nakładaj kosmetyk tylko tam, gdzie potrzeba, nie zamalowuj całego obszaru skóry pod oczami.

Zwykle objawy zmęczenia widać w wewnętrznych kącikach – nanieś na nie kroplę korektora i wklep go opuszkiem. Zaczerwienione powieki nad górną linią rzęs zatuszujesz, nanosząc korektor patyczkiem higienicznym. Jasny korektor nałóż pod łuk brwiowy. Choć niczego nie ukryje, świetnie ożywi spojrzenie.

Odpowiedni kolor

Korektor beżowy jest idealny do tuszowania cieni po oczami, wyprysków i brązowych przebarwień. Korektor zielony służy do maskowania czerwonych, popękanych naczynek, gdyż jego zielona barwa neutralizuje czerwień.

Korektor różowy rozświetla skórę, ale nie jest polecany do cery naczynkowej. Stosuje się go do żółtych lub zielonkawych zmian na skórze. Korektor żółty kryje fioletowe przebarwienia, np. siniaki i blizny.

Tekst pochodzi z magazynu

Tina

Zobacz również

  • Nakładamy primer pod makijaż

    Bazy pod make-up, czyli primery, polecane są szczególnie dla dojrzałych kobiet. Warto wiedzieć, jaki kosmetyk wybrać oraz jak go aplikować, by dodać cerze blasku i przedłużyć trwałość makijażu. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.